Strona główna





Paweł Świetlikowski:
"Gułag Workuta"





Paweł Świetlikowski był ppor. Wojska Polskiego w momencie wybuchu II wś. Miał 25 lat. Działał w czasie wojny w konspiracyjnych szeregach SZP, ZWZ, AK.

Swoją książkę rozpoczyna Świetlikowski opisując sytuację, w której udało mu się uniknąć Katynia. Następnie opisuje podróż do Wilna - swojego rodzimego miasta. Książka opisuje przeżycia młodego akowca wziętego do niewoli przez NKWD podczas Powstania Wileńskiego'44. Jego doświadczenia z sowieckiego więzienia, potem życie w łagrze na dalekiej Syberii i szok po powrocie do normalnego życia.

"Książka ta pisana jest ręką, pamięcią i sercem polskiego oficera, akowca i więźnia stalinowskich łagrów. Jednak jej myślą przewodnią nie są łagrowe cierpienia i losy pojedynczych akowskich powstańców. Służą one jako tło, ukazujące prawdziwą, a nie zakłamaną przez propagandę, politykę Związku Radzieckiego w stosunku do Polski, która szczególnie podczas II wś przyjęła formę jawnego niemal i nie rozliczonego ludobójstwa.(...) Jest (...)świadectwem i dowodem dokonanej na Narodzie polskim zbrodni - jest zamazywanym dotąd skrzętnym przypomnieniem doznanych przez miliony Polaków krzywd. Jest również symbolem chroniącym od zapomnienia ważny dla Polski okres walki pokolenia jeszcze międzywojennego o państwowy byt i niepodległość oraz, w części przynajmniej, imiona i nazwiska tych, którzy walcząc o Dobro Najwyższe dla wszystkich, dla siebie nie chcieli niczego."*

Książka ma 252 strony, z których 221 to tekst właściwy a reszta to przypisy, posłowie, spis ilustracji, indeks nazwisk i pseudonimów, indeks nazw geograficznych i spis treści. Treść podzielona jest na 5 rozdziałów. Na końcu każdego rozdziału autor zamieścił wiersz swój lub innego Sybiraka.

Rozdział 1 – Czas wojny i czas zniewolenia - jest podzielony na 8 podrozdziałów. Poświęcony jest głównie pobytowi autora w sowieckim więzieniu śledczym w Wilnie. Opisuje w nim Świetlikowski swoją drogę do Wilna, ucieczkę z pociągu wiozącego polskich oficerów do Katynia, podróż do Wilna, aresztowanie i życie w więzieniu śledczym, przesłuchania, oraz krótko pobyt, również krótki w więzieniu Łukiskim.
Następnie miejsce w swojej książce poświęcił autor Workucie. Rozdział ten podzielony na 6 podrozdziałów obejmuje podróż z więzienia Łukiskiego do Workuty, opis samej Workuty z punktu widzenia więźnia idącego w kolumnie od pociągu do swojego łagru, opisy łagru, baraku, łągrowego stacjonaru czyli czegoś w rodzaju szpitala, Baraku Usilennowo Reżyma, czyli miejsca do którego trafiali łagiernicy za jakiekolwiek przewinienia, swoistego więzienia w więzieniu, w którym znajdował się dodatkowo jeszcze karcer, na który skazywani byli na 5 do 7 dni (chociaż wielu wystarczała doba w karcerze) najbardziej zagorzali przeciwnicy władzy radzieckiej i pracy w łagrze na rzecz Związku Radzieckiego. Jako, że autor trafił do pracy w kopalni opisuje także warunki jakie panowały pod ziemią, oraz kilka wypadków podczas pracy, które zdarzały się pod ziemią codziennie.
Następny rozdział - Wieczna zmarzlina i namiastka życia – poświęcony jest opisowi przyrody, warunków klimatycznych panujących w Workucie, opisowi ludności tamże zamieszkującej, podział społeczny. Nie zapomniał także Świetlikowski o opisie Świąt Bożego Narodzenia obchodzonych w łagrze. Opis łagrowego życia ociepla trochę fragment poświęcony korespondencji, jaka nawiązała się między łagrami autora i żeńskim oddalonym o kilka kilometrów, w którym żyły skazane na katorgę Polki, łączniczki Armii Krajowej, oraz z nieznanymi studentami z Grodna, którzy w tylko sobie znany sposób, poznali adresy łagrów i wysyłali więźniom paczki żywnością i wymieniali z nimi listy, które podtrzymywały na duchu i wspierały moralnie obie strony.
Ostatni rozdział – Widmo Katynia – podzielony został na 9 podrozdziałów. Początek tego rozdziału to kolejne śledztwo, przesłuchania, tortury, w końcu uniewinnienie. To także opisu prób ucieczek, podejmowanych przez więźniów, różnych łagrów, Wokruty, które jednak zawsze kończyły się tak samo – śmiercią uciekających. Niektórzy umierali w drodze z wycieńczenia, niektórzy ginęli złapani przez pościg, niektórych zostawiano tam gdzie upadli, niektórych, tych których złapano i zabito bliżej łagru przynoszono na miejsce ucieczki i ciała zostawiano na widoku innych więźniów przez około tydzień, co miało na celu uświadomienie innych bezsensu podejmowania próby ucieczki . Miejsce w książce poświęcił także Świetlikowski informacji o śmierci Stalina i o walce politycznej po tym wydarzeniu. Opisał w tym miejscu także co działo się w jego łagrze, jakie zmiany zaszły w więźniach i władzach łagrów. Znalazło się również miejsce dla dwóch strajków w gułagu. Pierwszego, z lipca 1953 roku, który w rzeczywistości żadnych zmian nie przyniósł i drugiego, z lipca 1954 roku, który zmienił wszystko. Pod koniec rozdziału Świetlikowski opisuje swój powrót do Wilna i zawód jaki go spotkał po powrocie oraz powrót do powojennej Polski.
W Epilogu podsumowuje lata PRL widziane oczami żołnierza AK.

W książce zamieszczonych zostało 39 fotografii przedstawiających towarzyszy Świetlikowskiego w Workucie, jak również innych łagierników, ponieważ zdjęcia robione były w łagrach całej Syberii i rozdawane więźniom, żeby łatwiej dostały się do kraju i zostały opublikowane.
Zdjęcia przedstawiają także warunki życia w łagrach.

Książka ukazała się dzięki dotacji Ministerstwa Kultury i Sztuki, władz miasta Poznania, Urzędu Gminy Tarnowo Podgórne, NZZ "Solidarność" Kopalni Węgla Brunatnego Konin i Związku Zawodowego Inżynierów Kopalni Węgla Brunatnego Konin w "Bibliotece Zesłańca" - Wydawnictwie Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego w Poznaniu w 1999r.

*Paweł Świetlikowski - Gułag Workuta, s.5-6





2007 - 2011